Natalia Sosnowska z Soutageria, przygotowała dla Was poradnik dotyczący techniki sutasz, w którym podpowie Wam, jak zacząć przygodę z tą techniką. Jak jej zdaniem powinny wyglądać pierwsze sutaszowe zakupy, w co warto zainwestować, a w co niekoniecznie? Zobaczcie!

Dziś oddajemy Was w dobre ręce :) – Natalia tworzy prawdziwe sutaszowe cuda! Galerie jej prac obejrzeć możecie tutaj.

Witajcie,

w tym wpisie chciałabym podzielić się z Wami moimi doświadczeniami związanymi z tworzeniem biżuterii techniką haftu sutaszowego. Pomijając historię sutaszu, oraz pierwszych jego twórców, chciałabym bazując na własnym doświadczeniu, pomóc Wam zacząć tę wspaniałą przygodę. Dowiecie się, jakie materiały będą Wam potrzebne i na co zwrócić szczególną uwagę kompletując pierwsze zakupy.

Kiedy pierwszy raz spotkałam się z biżuterią tworzoną techniką haftu sutaszowego, stwierdziłam, że nie może to być dużo trudniejsze od szydełkowania, robienia na drutach czy innych ręcznych prac… oj, uwierzcie mi, chyba nigdy wcześniej, aż tak się nie myliłam. Pełna zapału, z wielkimi planami jakie to cuda uda mi się stworzyć, skorzystałam z pierwszego napotkanego poradnika – wyliczającego co należy kupić – zamówiłam wszystko i czekałam na paczkę. Nawet nie jesteście w stanie wyobrazić sobie jakież było moje rozczarowanie, kiedy okazało się, że koraliki nie do końca kolorystycznie pasują do sznurków, drobne, ozdobne koraliki są strasznie nierówne, a samych sznurków, chociaż we wszystkich kolorach tęczy, to mam zdecydowanie za mało…

Dziś opowiem Wam,  jak zacząć tworzyć techniką haftu sutaszowego.

Jeśli jeszcze nigdy nie miałaś do czynienia z tą techniką, w pierwszej kolejności zaplanuj co dokładnie chcesz uszyć. Możesz w tym celu przejrzeć bogate galerie sutaszowych prac i wstępnie naszkicować swój własny projekt, bądź też skorzystać z gotowego tutorialu, prezentującego konkretny wzór. Dlaczego to takie ważne? Unikniesz niepotrzebnie wyrzuconych pieniędzy na zbędne koraliki, czy niedopasowane sznurki.

Zastanów się nad tym, jaka paleta kolorystyczna będzie Ci aktualnie najbardziej odpowiadała. Wybierz maksymalnie 3 – 4 kolory i planując zakupy trzymaj się wybranego przez siebie zestawu barw. W sklepach z półfabrykatami do tworzenia biżuterii jest taka mnogość kolorów, form, odcieni koralików, sznurków, kaboszonów, że będziesz chciała mieć je wszystkie, każdy wyda Ci się potrzebny, ba wręcz niezbędny do Twojej pracy, a od tego uwierz mi, prosta droga do zapłacenia fortuny za pierwsze zakupy.

paleta kolorystyczna

 

Sznurek sutaszowy, czyli podstawowa sprawa jeśli chodzi o ten typ biżuterii. Na rynku znajdziecie wiele różnych opcji. Sznurek wiskozowy czeskiej firmy PEGA, sznurki nylonowe chińskie, sznurki acetatowe, metalizowane, skręcane. Jest tego naprawdę dużo. Najważniejsza sprawa, aby w jednej pracy korzystać z jednego rodzaju sznurka, o tej samej szerokości, bo ma to ogromne znaczenie, jeśli chodzi o estetykę wykonania. Wiele osób polecało mi, aby zacząć szyć ze sznurków chińskich, bo są sztywniejsze, bardziej mięsiste dzięki czemu łatwiej nad nimi zapanować. Powiem szczerze, że sama nie próbowałam. Zależało mi, aby wszywać w moje prace drobne koraliki, co przeważyło na korzyść sznurków czeskich wiskozowych, które są bardziej miękkie, delikatniejsze, podatne na zawijanie. Nie liczcie na to, że kupując 1 metr z koloru wystarczy Wam na początek. Osobiście właśnie tak myślałam i niestety… po pierwszych zniszczonych sznurkach, które przycięłam na nieodpowiednią długość, zahaczyłam igłą, krzywo złożyłam, splątałam przez co ciężko było go spasować z pozostałymi, musiałam najzwyczajniej czekać na kolejną dostawę. Moim zdaniem 3 metry każdego z 3-4 kolorów, które początkowo sobie założyliśmy to optymalne rozwiązanie. Nie warto kupować po 1 metrze ze wszystkich dostępnych kolorów, bo i tak później będą one zalegały na dnie pudełka.

sznurek sutaszowy

Kamień centralny – sama początkowo kupiłam kaboszony, czyli kamienie które wymagały podklejenia na filcu, aby doszyć do nich sznurki sutaszu. Z perspektywy czasu wiem, że na początek łatwiejsze do wszycia są koraliki z dziurką. Nie przesadzajcie też z wielkością kamienia. Do kolczyków kuleczki 10-12 mm, do większej zawieszki natomiast 35mm będzie w porządku na początek. Z czasem będzie można zaszaleć i z formą i z wielkością kamieni.

większe koraliki i kamień centralny

Drobne koraliki do wszywania – nad tym polecam chwilę dłużej się zastanowić. Ważne jest to, jaki efekt chcecie osiągnąć. Moim zdaniem, najlepiej w hafcie sutaszowym prezentują się drobniutkie koraliki, ważne jednak, aby były równe. Sama używam aktualnie całej gamy koralików Toho. Moim zdaniem, są to jedne z najbardziej równych, drobnych koralików dostępnych na rynku. Uwielbiam Toho Round 11/0, drobniejsze 15/0, Toho Treasure, oraz Toho cube 1,5 mm, sprawdzą się również Preciosa Rocaille 11o. Preciosa nieznacznie odbiegają od równości Toho, ale są dużo od nich tańsze. Poza tym, bez problemu w opakowaniu znajdziecie odpowiednie wielkości. Stosunek jakości do ceny jest jak dla mnie na 4+. Na początek warto spróbować, jeśli nie chce się kupować droższych Toho. Zwykłe drobne szklane koraliki, chociaż jeszcze tańsze, to niestety nie zawsze są tak równe i osobiście, zdecydowanie odradzam ich używanie w sutaszu.

SONY DSC

Warto kupić kilka większych koralików do wszywania, np. szklanych koralików w kształcie kuleczek, bicone, czy rondelle w rozmiarze ok 4 – 6 mm. Pamiętając o tym, by trzymać się wybranej palety kolorystycznej. Sama chętnie używam czeskich koralików Fire Polish (FP), Swarovski Elements w rozmiarze 4mm (perełki, bicone, beads), lub kuleczek kamieni naturalnych głównie jadeitu w rozmiarze 4mm, lub 6 mm.

Aby w ogóle zacząć szyć niezbędne będą igły. Sama nieźle się nagłowiłam, o co w ogóle chodzi z tymi wszystkimi oznaczeniami rozmiarów igieł. Moja rada: ważne, aby igły dobrać do najdrobniejszych koralików, których chcecie używać. Niejednokrotnie musiałam zmieniać w trakcie szycia igłę, kiedy to okazywało się, że jednak nie che przejść przez wszywany koralik. Polecam Wam zakupić na początek co najmniej jeden karnet (ok 4-5 szt.), bo możecie się zdziwić jak często i w najmniej odpowiednim momencie łamią się igły. :) Polecam Wam igły do nawlekania koralików John James, karnet długich igieł w rozmiarze 12, lub też igły w 3 różnych rozmiarach 10/13 tej samej firmy. Ja uwielbiam swoje długie 12 John James ze względu na odpowiednią elastyczność, długość oraz fakt, że nie haczą sznurków, co często zdarzało się przy igłach z pasmanterii.

igły nici

Jeśli mowa o igłach to niezbędne są również nici. Niejednokrotnie słyszałam o tym, aby szyć zwykłymi nićmi w dobranym do kolorystyki sznurków odcieniu. Cóż, można… ale po co? Próbowałam wielu różnych nici zarówno zwykłych z pasmanterii, monofilowych, oraz specjalistycznych nylonowych one-g do koralików. Nici Toho One-G są rewelacyjne, nie plączą się, jedyny problem to fakt, że do każdej pracy potrzebujesz inny kolor, poza tym ich cena jest mało zachęcająca, przynajmniej dla początkujących. Ok 10zł za 46 m to zdecydowanie zbyt dużo. Na początek polecam nici monofilowe. Jest to cieniutka żyłka o różnej grubości. Ja używam bardzo cienkiej nici 0,12 mm Conitex 120 (1200m na szpulce) – cena ok. 4 zł. Fakt, iż są przeźroczyste pozwala nam na wykorzystanie ich do każdej pracy. Ich wada – lubią się plątać… oj lubią, zwłaszcza jeśli jednorazowo przygotujemy sobie zbyt długą nić.

Planując pierwszą pracę niezbędne będą metalowe półfabrykaty do kolczyków czy zawieszek – tutaj już pełna dowolność. Bigle, sztyfty – raczej nie kupujcie zwykłych metalowych, bo lubią szybko zmienić kolor, warto kupić posrebrzane lub pozłacane ewentualnie ze stali chirurgicznej.

SONY DSC

A co z „lewą” stroną sutaszowej pracy?

Podklejać cienkim filcem, eko skórką, czy jednak podszyć koralikami? Polecam Wam poświęcić więcej czasu i jednak posmarować końcówki klejem, aby się nie strzępiły i ładnie wykończyć koralikami. Wasza praca zyska na lekkości, a uwierzcie mi wcale nie jest to takie trudne.

Potrzebne będą również kleje. Na rynku jest kilka polecanych do sutaszu. Ważne do czego chcecie użyć kleju. Jeśli do podklejenia kaboszonu, czy wykończenia pracy filcem, polecam kleje Bostik All Purpose lub Guterman. Osobiście bardziej lubię ten drugi, ze względu na bardzo precyzyjny dozownik i szybkość schnięcia. Poza tym, w swoich pracach wykorzystuję introligatorski Magic z precyzyjną końcówką – jednak wyłącznie do zabezpieczania końcówek sznurków przed strzępieniem.

SONY DSC

Gotową sutaszową pracę warto zaimpregnować, aby chronić ją przed ewentualnym zabrudzeniem, ewentualnie ułatwić późniejsze czyszczenie. Jeśli jednak nie wiecie, czy będziecie tworzyć dłużej, wstrzymajcie się. Moim zdaniem nie jest to niezbędne na początku. Kiedy stworzycie biżuterię, którą będziecie chciały z dumą pokazać światu i założyć do własnej stylizacji – wtedy zainwestujcie w impregnat hydrofobowy.

Dodatkową rzeczą w którą warto zainwestować już na początku jest mata do rękodzieła, koszt maksymalnie 4 zł, a oszczędza ganiania drobnych koralików po całym stole. Dzięki specjalnej, puchatej strukturze mata zatrzymuje koraliki, igły i nici na swojej powierzchni, zapobiegając ich “ucieczce” w trakcie pracy. Stanowi wygodny, miękki podkład dla dłoni i nadgarstków. Można w nią wielokrotnie wbijać igiełki – bez obaw że nam “zginą” gdzieś na podłodze. Mata jest elastyczna i miękka – można ją zwinąć w rulonik lub złożyć i wygodnie spakować np. w podróż. Kiedy ją odkryłam byłam zachwycona. Uwierzcie mi, że nie ma nic bardziej frustrującego, niż szukanie drobnych koralików w czeluściach dywanu typu Shaggy, sprawa z góry skazana na niepowodzenie.

SONY DSC

Na koniec ode mnie gotowa lista zakupów do wykonania 3 par prostych kolczyków, do wykonania według załączonego szkicu.

Wzór kolczyków sutasz blog

 

SONY DSC

Lista zakupów:

Sznurek sutasz PEGA 100% wiskoza 3mm w sumie ok. 12 metrów. (3,5m – 4 m na każdą parę) ok. 10 zł

6 perełek Swarovski Elements 10mm lub 12 mm (po 2 na każdą parę) ok. 9 zł

30 perełek Swarovski Elements 4 mm lub 5 mm (po 10 na każdą parę) ok. 10, 50zł

6 perełek Swarovski Elements 6 mm lub 8 mm (po 2 na każdą parę) od 6,90 zł/ 10 szt.

Drobne koraliki Toho 11/0. Wykończenie Opaque Lustered, Mettalic, lub Opaque, najlepiej sprawdzi się przy perełkach. Na początek max 5 różnych kolorów (ok 2,5 zł za kolor), myślę, że 3 dopasowane do kolorystyki pereł też spokojnie wystarczą.

Bigle otwarte posrebrzane 3 komplety (ok. 4 zł za komplet)

Nici monofilowe, np. Conitex 120 (1200m na szpulce) (ok. 4zł)

Igły do nawlekania koralików John James rozmiar 12 – 1 karnet (ok 8 zł)

Mata do rękodzieła 4zł

Klej Magic (ok. 3 zł ), w mojej propozycji nie będziecie potrzebować mocniejszego kleju np. Gutterman, czy Bostic.

Mam nadzieję, że mój wpis okaże się dla Was na tyle pomocny, że unikniecie moich wpadek i bez problemu przebrniecie przez pierwsze zakupy :)

Prace Natalii obejrzeć możecie na jej stronie i blogu – zapraszamy!