Idzie zima. Szybko robi się ciemno, coraz częściej pada, a o dobry humor coraz ciężej. Siedziałam ostatnio z herbatką pod kocem i zastanawiałam się co by tu z sobą zrobić. Nie miałam pomysłu na film. Broń boże nie chciało mi się wychodzić z domu. Bo na pewno skończyło by się to zamarznięciem. Pomyślałam sobie. Ej dziewczyno masz najpiękniejsze hobby naświecie! Hand made!

I tak – z tego siedzenia wstałam i wygrzebałam szydełko oraz włóczkę, która przyszła do mnie dzień wcześniej. Nie jestem mistrzem szydełka. Właściwie w życiu zrobiłam tylko kilka kominów, podkładek i mitenek. I to ze 2 lata temu. Wzięłam to szydełko, wyłączyłam facebooki i inne komunikatory. W zamian za to,włączyłam sobie moją ulubioną płytę. I zaczęłam kombinować. Początki były ciężkie 😊 ale po półgodzinie załapałam bakcyla i popłynęłam z robieniem komina. Ale to było fajne. Deszcz bębnił o szyby, herbatka z cytrynką grzała, kot się przytulał a ja robiłam sobie komin na szydełku. Obrazek idealny.

I nagle zdałam sobie sprawę, ze minęły 3 godziny. A ja mam nowy kawałek garderoby. Ucieszyłam się niesamowicie. Ale, nagle napadła mnie refleksja. Często słyszałam od znajomych, że robienie na drutach, czy szydle to takie „babcine zajęcie”. Po czym słyszałam od tych samych osób, że w sklepach wszystko takie samo. Że nie ma fajnych oryginalnych czapek, że wszystkie ubrania i dodatki na to samo kopyto. Westchnęłam. A potem zaczęłam się zastanawiać jakby ten wieczór wyglądał gdybym nie miała hobby? Ogólnie jak się żyje bez hobby? Co Ci ludzie robią? Zaczęłam dzwonić do swoich znajomych. Jak spędzają wieczory. Większość z nich mówiła, że jest szczęśliwym posiadaczem netflixa. I w takie paskudne wieczory oglądają seriale. Część powiedziała, że czyta książkę, albo wcześniej idzie spać. Niektórzy gotują obiad na następny dzień.

I pomyślałam sobie: „o kurcze Ty szczęściaro! Masz najfajniejsze życie na świecie, skoro jest w nim hobby dzięki  któremu możesz sobie umilić czas, nie nudzić się i jeszcze stworzyć coś fajnego.” Ta myśl zaowocowała kolejną – trzeba tym pozytywnym wirusem zarazić ludzkość 😊  Jak też pomyślałam tak też robię dzisiaj. Mam znajomego, który jest najlepszym wolontariuszem swiata. Zawsze mówił, że chce zwolontaryzować świat. On wolontaryzuje, a my powinnyśmy go zrękodzielniczyć, zhandmadowić. czy jakkolwiek to nazwać :D

hand made

Skoro to czytacie, to albo już macie swoje rękodzielnicze hobby, albo go szukacie. Dla jednych i drugich mam dzisiaj coś fajnego 😃

Zanim zaczęłam przygodę z rękodziełem wydawało mi się, że mam dwie lewe ręce do prac artystycznych. Moje oceny na plastyce były dobre, ale raczej „za staranie się” niż efekty. Dalej nie umiem malować, ani rysować, ale z rękodziełem sobie radzę dobrze, a nawet z niektórymi technikami bardzo dobrze.

Dlatego kochani nie szukajcie wymówki, tylko weźcie się za hobby. A ja – ciocia GithagoArt powiem Wam jak to zrobić, żeby nie zbankrutować i kupić to, czego potrzebujecie żeby mieć najfajniejsze hobby na świecie, a przy okazji- żeby przetrwać jesień 😊 Uczcie się na moich błędach 😃

Zacznijmy od totalnych podstaw czyli, to co musimy mieć. I szczerze niezależnie czy macie zamiar robić prostą biżuterię na gumce, szydełkować szaliki, czy szyć sutasz albo haft. Potrzebujecie narzędzi i nożyczek. Totalne must have każdej rękodzielniczki to: szczypce okrągłe, szczypce płaskie, przecinaki, ostre, precyzyjne nożyczki i igły. Tak kochani igły też. Nic tak nie wkurza jak moment, w którym dostajemy nagłego napadu weny i okazuje się, że w całym domu nie ma ani jednej igły.

I teraz korzystając z kursów pasartowych opowiem Wam co kupić, (albo ewentualnie czego nie kupować) żeby zacząć i żeby móc potem tylko dokupować, a nie wyrzucać.

Ja zrobiłam podstawowy błąd na początku. Nie miałam pojęcia co jest czym, ani co jak wygląda – więc zamówiłam milion koralików, które teraz mi się totalnie nie przydają. Tak mam je dalej. Od lat. Kupiłam je „żeby sobie na nich ćwiczyć, bo były tanie”. Nie ma czegoś takiego jak ćwiczenie. Pasja nie potrzebuje ćwiczeń. Wierzcie mi – dużo większą satysfakcję daje praca na kamieniach do których czujemy miętę. Dlatego usiądźcie sobie teraz na spokojnie i pomyślcie – jaka technika Was najbardziej zauroczyła? Zobaczyliście coś i się zakochaliście? Ja tak miałam z sutaszem. Zobaczyłam i poczułam szybsze bicie serca…a potem zaczęłam „ćwiczyć” na plastikowych koralikach i rzucałam tym w kąt przez 3 lata. Aż zrozumiałam, że moja niechęć bierze się z tego, że próbując na koralikach „na próbę” nie umiałam sobie wyobrazić efektu „wow” – z prostego powodu. Pracując na kolorach czy kamieniach, które nie pobudzają mojej wyobraźni nie nauczę się nowej techniki. Moment w którym kupiłam sobie piękne kaboszony i kamienie naturalne był momentem przełomowym. Dzięki temu zakochałam się w sutaszu i popłynęłam.

jak zacząć szyć soutache

Na blogu pasart mamy pełno poradników i tutoriali o tym co kupić, jak zacząć i co zrobić. Ale pomyślałam sobie, że na potrzeby tego artykułu i tego że czasem po prostu nie wie się czego się szuka. Zbiorę trochę wiedzy w jednym wpisie żeby odesłać Was w odpowiednie miejsca. Zrobię Wam taką pasartową mapę, w której sami wybierzecie cel podróży

1.Jeśli chcecie zacząć od czegoś prostego – szczególnie, że zbliża się czas świąteczny to może pomyślicie o bransoletkach na gumce, lub drucie pamięciowym? Potrzebujecie:

bransoletki na gumce jak zrobić

Z takim zestawem możecie hulać ile chcecie i tworzyć piękne zestawienia kolorystyczne, które na pewno sprawią radość żeńskiej części Waszej rodziny i przyjaciół. Warto też pamiętać, że jeśli dokupicie do tego zestawu troszkę innych półfabrykatów możecie stworzyć świetne kolczyki typu gronka, albo bransoletke z siatki jubilerskiej na drucie pamięciowym

 2. Macie ochotę na coś trudniejszego? Może makrama? kolorowe sznurki jak nic wprawią Was w dobry nastrój

Osobiście jeszcze nie opanowałam makramy :) ale polecam Wam podsumowanie naszego grupowego wyzwania. Znajdziecie tam wszelkie porady odnośnie tego co kupić i jak zacząć.

kurs makramy

 

3. Jeśli chodzi o włóczki i szydełko to naszą pasartową mistrzynią jest Mada, która w swoich tutorialach w perfekcyjny sposób odpowiada na wszystkie pytania i pokazuje jak w prosty sposób wyczarowac magiczne, cieplutkie i przyjemne rzeczy. Zdradzi Wam wszelkie tajemnice. Między innymi wyjasni jak dobierać włóczki do szydełek i jak za ich pomocą sprawić że zima będzie puchata i ciepła.

Jeśli jesteście zainteresowani tą techniką, to polecam Wam nasz kanał na youtubie. A w szczególności playliste w której Mada tłumaczy wszystko od podstaw :)

Żebym nie była gołosłowna pokazuję Wam wspomniany przeze mnie na początku komin :)

Komin na szydełku DIY

4. Od pewnego czasu bardzo wciągnął mnie haft koralikowy. Jeśli tylko macie ochotę poobszywać kamienie, zrobić broszki, wisiorki i kolorowe kolczyki, to zapraszam Was do moich kursów na kanale pasart. W pierwszym filmie wyjasniam dokładnie co potrzebujecie żeby zacząć, i jak rozwinąć swoje umiejętności haftowe :)

haft koralikowy - jak zacząć

 5. Bardzo chętnie wciągnę Was też w krainę sutaszu. Również w tutorialach video opowiadam Wam, jak zacząć i co zrobić żeby nie wywołać trzeciej wojny światowej z domownikami. 

6. A moze szukacie informacji o beadingu? Beading to ostatnio jedna z najbardziej uwielbianych koralikowych technik. Osobiście nie do końca go ogarniam, ale idzie mi coraz lepiej. Natomiast całe szczęście na blogu mamy kilka mistrzyń, które wprowadzą Was w magiczny koralikowy świat. Pokażą jak opleść rivoli, jak zrobić sznur szydełkowo – koralikowy, czy też inne ciekawe formy.kurs na beadingową bombkę

Czego jeszcze chciałybyście się dowiedzieć? Czy potrzebny Wam  kurs dla początkujących? Może jakas rozpiska odnośnie koralików, narzędzi, półfabrykatów? Może nie wiecie co doczego służy i szukacie konkretnych informacji?

Dajcie znać czego chciałybyście się dowiedzieć żeby jeszcze prężniej się rozwijać i co więcej poznawać nowe strony hand made. Pamiętajcie że każdy z nas zaczynał, każdy popełniał błędy i każdy szukał porad. Cała magia tego hobby polega na tym, że jest nas dużo, a wiadomo, że w kupie siła. Także śmiało – dajcie znać czego szukacie, czego nie rozumiecie i czego potrzebujecie :)

I zhandmadujmy świat :)

Pozdrawiam Was cieplutko 

Justyna z GithagoArt

grupa pasart

Specjalnie dla Was utworzyliśmy grupę zrzeszającą pasjonatów biżuterii ręcznie robionej. Do grupy należą zarówno osoby początkujące, jak i bardziej zaawansowane, również te, które tworzą dla Was kursy. To tutaj możesz pochwalić się swoimi projektami, zapytać o radę, wyjaśnić wątpliwości odnośnie kursów, zgłosić swoje propozycje kursów, a także nawiązać nowe znajomości, z ludźmi, którzy mają takie samo hobby jak Ty :). Zapraszamy! Do grupy możesz zapisać się tutaj.

Justyna Kąkol znana także jako GithagoArt. Miłośniczka kolorowych sznurków i dobrych kamieni. Wraz ze swoim czarnym jak noc kotem tworzy tutoriale poświęcone hand made i DIY. Ciągle wpada na nowe pomysły, które najbliższe otoczenie musi znosić i przyjmować z entuzjazmem. Trochę wiedźma, trochę dziecko kwiatów. Kocham to co robię i chcę zhandmadować świat :)