Zapraszamy na kurs tworzenia biżuterii, w którym Monika Wojdyła pokaże Wam, jak zrobić pierścionek z kaboszonem z kamienia i koralikami TOHO. Monika nazwała go pierścieniem Arabeli, zobaczcie dlaczego ;).

Jako mała dziewczynka lubiłam serial „ARABELA”. Marzyłam o magicznym pierścieniu, który spełniał by moje zachcianki, więc czasem podkradałam babci jej pierścionek lub naciągałam mamę na plastikowe imitacje. Teraz już jestem ciut za duża by wierzyć w pierścienie spełniające nasze sny, ale w dalszym ciągu uwielbiam tą część biżuterii. Dlatego w ubiegłoroczne lato postanowiłam sobie stworzyć pierścionki, które były by nie tylko piękne ale przede wszystkim wygodne. Chciałabym się podzielić z wami w tym kursie tym, jak zrobić pierścionek z kaboszonem, bazując już na tym co potraficie z innych pasartowych kursów tworzenia biżuterii. Jako, że każda rękodzielniczka ma swoje metody szycia, jeśli Wam wygodniej, możecie obszyć kaboszon inną znaną Wam już metodą :).

Potrzebne materiały:

Kaboszon z kamienia -o wymiarach 18x25mm. U mnie jest to przecudnej urody agat
Koraliki Toho – w trzech rozmiarach: 15/0 (u mnie: Blue Turquoise), 11/0 (Opaque Lustered Pale Blue), 8/0 (Dark Aquamarine Silver Lined)
Nici jubilerskie – Nymo Beadalon rozmiar B, kolor dopasowany do koloru koralików, tutaj turquoise
Filc – Filc techniczny. Lepszy jest oczywiście podkład Knorr jednak do małych projektów osobiście używam sztywniejszego filcu.
Igła jubilerska – igła do nawlekania koralików John James
Narzędzia jubilerskie – przydadzą Ci się ostre nożyczki
Klej jubilerski – Hasulith do podklejenia kaboszonu
Kawałek skórki lub ekoskórki – polecam odwiedzić jakiś pobliski lumpeks ;) można czasem dostać skórkową torebkę, bądź płaszcz nie nadający się już do noszenia za naprawdę małe pieniądze, a ile mamy podszywania i frajdy. :)
Podkład do koralików – ułatwi Ci pracę i uniemożliwi ucieczkę koralikom:)

I obowiązkowo oczywiście: kawka/herbatka i jakaś fajna muzyka ;).

Wszystkie produkty potrzebne do wykonania pierścionka znajdziesz tutaj. W pasartowej ofercie znajdziesz mnóstwo najróżniejszych kaboszonów o podanych wymiarach, możesz więc śmiało eksperymentować z materiałami i stworzyć własną wersję pierścienia Arabeli :).

Gotowe :)? No to zaczynamy!

1. Zaczynamy od przyklejenia naszego kaboszonu na kawałek filcu i możemy spokojnie iść zrobić sobie kawę, bo musimy chwilkę odczekać aż klej zastygnie :).


2. Będziemy szyć pojedynczą nitką, więc albo robimy na dłuższym końcu supełek, albo przebijamy się od spodu do góry przez filc i z powrotem, i wtedy zawiązujemy supełek. Ja preferuję drugą opcję. Lubię też pracować z długą nicią więc zaczynam od 1,5 m kawałka. Ale nie każdy ma tyle cierpliwości więc można obszyć kaboszon jedną, drugą zrobić murek i pikotki. 

3. Przechodzimy nitką „do góry” i nawlekamy na igłę dwa koraliki TOHO 11/0. Wkłuwamy się igłą w filc zaraz za tymi dwoma koralikami. Możemy sobie je przeciągnąć na koniec nitki wtedy będzie nam łatwiej. 

 


4. Teraz igła musi nam wyjść od spodu do góry dokładnie między naszymi dwoma, doszytymi koralikami.


5. Wbijamy się w jeden z koralików i nabieramy na igłę kolejne dwa TOHO 11/0. Wkłuwamy się w filc w takiej odległości żeby oba, nowe koraliki ładnie nam się ułożyły. 


6. Przechodzimy ponownie od spodu do góry wkłuwając się znowu dokładnie między nasze dwa „nowe” koraliki. Wkłuwamy się w zewnętrzny koralik i znowu nabieramy dwa TOHO 11/0.


7. Obszywamy cały kaboszon, dodając po dwa koraliki aż zamkniemy obwód. Należy pamiętać aby przerwy nie były zbyt duże i zawsze dodajemy po DWA koraliki. Na koniec w naszej „opasce” musi być parzysta liczba koralików.
Dodając dwa ostatnie koraliki przechodzimy do góry wkłuwając się od spodu tradycyjnie między dwa koraliki i przechodzimy przez ostatni koralik, który dodaliśmy i przez pierwszy dodany na samym początku zamykając okrąg. 


8. Będziemy teraz tworzyć drugi rząd naszego „koszyczka”. Nitka w tym momencie wychodzi nam z jednego z koralików (1). Nabieramy na igłę koralik 11/0, pomijamy jeden koralik (2) i wbijamy się w następny koralik (3). Na zdjęciu oznaczyłam koraliki cyferkami dla ułatwienia Wam zadania. 


9. Dalej będziemy tworzyć murek tak samo. Będziemy się wbijać z nowym koralikiem pomijając jeden z rzędu początkowego. I tak tym razem nitka wychodzi nam z koralika nr3, pomijamy nr4 i wbijamy się w nr5.


10. Czynność powtarzamy do momentu w którym zamkniemy kolejny okrąg. Na końcu będziemy przechodzić przez ostatni koralik z pierwszego rzędu i pierwszy koralik z rzędu drugiego. 


11. Teraz między koraliki z drugiego rzędu (oznaczone „x” ) będziemy dodawać po jednym TOHO 11/0.


12. Na końcu okrążenia będziemy przechodzić przez ostatni koralik z drugiego rzędu i pierwszy z trzeciego rzędu.


13. Będziemy zamykać teraz nasze koralikowe ubranko koralikami TOHO 15/0. Nasza nitka wychodzi teraz z pierwszego koralika trzeciego rzędu. Nabieramy na igłę koralik i wbijamy się w drugi koralik z rzędu trzeciego. Uzupełniamy tak luki w naszym ubranku aż zamkniemy kolejny rząd.

14. Na końcu rzędu przechodzimy przez ostatni koralik 11/0 i pierwszy 15/0. Dla wzmocnienia można przez ostatni rząd przejść jeszcze raz nitką, zaciągając ją delikatnie. (Ale robimy to tak jak na zdjęciach licząc za ostatni rząd całość, tzn koralik 11/0 i 15/0. Będzie nam to łatwo zrobić przekłuwając się igłą po skosie jak na zdjęciach.)


15. Teraz wycinamy nasz ubrany kaboszon w odległości około 1 mm od krawędzi. Ja zawsze kieruję się szwem pod spodem. Wtedy nie istnieje obawa, że przetniemy jakąś nitkę lub, że zostawimy za dużo filcu. Pijemy w końcu łyk kawy ;).


16. Z tego względu, że ja lubię pracować z długimi nićmi wystarczy mi ich do obszycia mojego kamyka murkiem. W tym celu przechodzę nitką z góry mojego „koszyczka” do dołu. Przebijam się przez filc wychodząc spodem i wracam się tak aby nitka wychodziła mi z frontu pracy, przy samym koralikowym ubranku.

17. Potrzebujemy teraz skórkę (ewentualnie cienki filc). Można przykleić pracę do skórki (ja jeśli już przyklejam skórkę robię to nie na całej powierzchni ale zostawiam sobie około 2mm margines) i dopiero wycinać. Można też odrysować kontur kredką krawiecką dobrze naostrzoną i wyciąć. Zapewne przyklejoną skórkę łatwiej będzie się później obszywać murkiem.


18. Nabieramy dwa koraliki 11/0. Nitka wychodzi nam od góry, a my będziemy się teraz wbijać pod spód w skórkę i od spodu z powrotem do góry w takiej odległości by zmieściły nam się oba koraliki. 


19. Wbijamy się od spodu w zewnętrzny koralik.

20. Nabieramy jeden koralik 11/0 i wbijamy się od spodu w skórkę kierując się ku górze. Ja to zawsze robię ciut pod skosem. „Zabieram” więcej skórki i pod skosem kieruję się do góry wbijając się w filc.


21. Wbijamy się od spodu w zewnętrzny koralik. 


22. Powtarzamy czynności aż obszyjemy całość dookoła murkiem. Nabieramy TOHO 11/0, wbijamy się od spodu w skórkę, przechodzimy do góry, wkłuwamy się w przyszyty koralik od spodu, nabieramy TOHO 11/0, wbijamy się od spodu w skórkę… i tak dalej… :).

23. Na końcu nie wciskamy ostatniego koralika na siłę. Lepiej żeby była ciut większa przerwa niż żeby się nam murek falował. Mając ostatni koralik, z którego wychodzi nam nitka, wbijamy się igłą w pierwszy koralik z naszego murku przebijając się przez skórkę ale od wewnątrz. Tak jak to widać na zdjęciu. I z powrotem wbijamy się w pierwszy koralik z naszego murku.

24. Kaboszon jest już w ubranku, które teraz nieco ozdobimy. 


25. Nasza nitka wychodzi nam z koralika w murku od góry, więc wbijamy się w koralik obok, tak żeby mieć nitkę od spodu, w takim położeniu jak pokazałam na zdjęciu. 


26. I przechodzimy przez najbliższy koralik z pierwszego rzędu naszego „koszyczka”, w który ubraliśmy kamień. 


27. Nabieramy koraliki w sekwencji 1 TOHO 15/0 – 1 TOHO11/0 – 1 TOHO 15/0.


28. Nitka wychodzi nam z koralika (1) więc wbijamy się igłą w następny koralik z pierwszego rzędu – na zdjęciu koralik (2).

29. I robimy taką ozdobę dookoła naszego kamyka.


30. Gdy już nasz kaboszon jest wkoło ozdobiony pikotką, nasza igła wychodzi nam z jednego z koralików z pierwszego rzędu. Oznaczony na zdjęciu numerem (1). Więc musimy przejść do wierzchołka naszej pikotki, wbijając się w jeden koralik 15/0 i jeden 11/0. 


31. Nić powinna nam wychodzić z koralika 11/0 na czubku pikotki. Nabieramy teraz jeden koralik 8/0 i wbijamy się igłą w koralik na szczycie pikotki obok. 


32. Dodajemy tak koraliki 8/0 dookoła naszego kamyka.


33. Gdy już dodamy ostatni koralik 8/0, przechodzimy przez koralik 11/0 i 15/0, tak jak to pokazałam Wam na zdjęciu żeby znaleźć się znowu bliżej naszego koralikowego ubranka.


34. Dalej przechodzimy jeszcze przez koralik 11/0 z pierwszego rzędu naszego „koszyczka” i kierujemy igłę tak aby wyszła nam pod pikotką, obok murka. 


35. Przechodzimy od spodu przez koralik z naszego murka, w miejscu w którym chcemy aby znajdowała się obrączka z naszego pierścionka. (Gdy jesteśmy daleko od środka możemy „po murku przejść” do docelowego miejsca wbijając się na przemian od spodu i góry w kolejne koraliki).


36. Gdy jesteśmy w miejscu, w którym chcemy stworzyć obrączkę, nabieramy jeden koralik 11/0 i wbijamy się od spodu w koralik obok. 


37. Wracamy się.


38. Przechodzimy igłą przez dodany przez nas koralik.


39. Nabieramy 7 koralików 11/0 i przechodzimy raz jeszcze przez pierwszy, dodany przez nas koralik z obrączki.

40. Zaciągamy i przechodzimy przez 4 koraliki z utworzonej pętelki.


41. Nabieramy 7 koralików i jeszcze raz przechodzimy, ale tylko przez czwarty, środkowy koralik z pętelki.


42. Przechodzimy przez cztery koraliki z nowej pętelki i nabieramy kolejnych 7 koralików. 


43. Tak jak wcześniej wbijamy się w czwarty, środkowy koralik nowo powstałej pętelki. 


44. Takie pętelki tworzymy aż uzyskamy odpowiednią na nasz palec długość. Musimy to zmierzyć. Obrączce będziemy nadawać jeszcze ładniejszy kształt, co ją troszkę skróci więc powinna być ciut dłuższa niż mierzy nasz paluszek. :)


45. Przechodzimy przez cztery koraliki ostatniej pętelki i wbijamy się w nasz murek od spodu. 


46. Wkłuwamy się w koralik obok. 


47. Przechodzimy przez środkowy koralik z pętelki raz jeszcze. 


48. Jeszcze raz wbijamy się tak samo w murek żeby wzmocnić obrączkę.


49. Przechodzimy znowu przez środkowy koralik z pętelki oraz koraliki (1) i (3) z tejże pętelki. Zaciągamy nitkę tak aby przechodziła pod spodem koralika oznaczonego nr (2). 


50. Wkłuwamy się w następny koralik z pętelki.


51. Znowu przechodzimy przez koralik (1) oraz (3) i zaciągamy tak aby nitka przechodziła pod koralikiem (2). 


52. Czynności te powtarzamy aż dojedziemy do końca obrączki. 


53. Wbijamy się od spodu w koralik z naszego murka z którego „wychodzi” nasza obrączka.


54. I nawracamy się wbijając się w koralik obok w naszym murku. 


55. Przechodzimy igłą przez pierwszy koralik z naszej obrączki i kształtujemy teraz drugą stronę naszej obrączki wkłuwając się kolejno w koraliki (1), (2), (Ś) Tak jak to robiliśmy z pierwszą stroną. 


56. Gdy dotrzemy do końca, nitka powinna znajdować się w tym miejscu. 


57. Nabieramy jeden koralik 11/0 i wbijamy się w koralik z naszego murku, ale znajdujący się obok tych koralików z których „wychodzi” nasza obrączka (koraliki początkowe oznaczone cyferkami (1) (2)).


58. Wbijamy się w koralik obok oznaczony (2).


59. I od spodu w koralik obok, oznaczony na wcześniejszym zdjęciu (1). 


60. Nawracamy przechodząc w koralik obok. 


61. Nabieramy koralik 11/0 i przechodzimy przez pierwszy koralik z pętelki. 


62. Teraz przechodzimy na drugi koniec obrączki, na którym dodajemy również te dwa koraliki wzmacniające tak samo jak zrobiłyśmy to przed chwilą.


63. Dodajemy te dwa koraliki i przechodzimy „po murku”, wkłuwając się raz od spodu raz od góry. I tak dobre kilka razy żeby móc później spokojnie później uciąć nitkę. 


64. Pierścionek Arabeli gotowy. Co Wy na to? Marzenie małej dziewczynki, która cały czas we mnie siedzi, po raz kolejny spełnione. :) 

Jak Wam się podoba taki ręcznie robiony pierścionek :)? Koniecznie pochwalcie się swoją wersją tego projektu, oznaczając nas na zdjęciu #kurspasart :). Jak zawsze zapraszamy Was też do naszej grupy :).

Specjalnie dla Was utworzyliśmy grupę zrzeszającą pasjonatów rękodzieła. Do grupy należą zarówno osoby początkujące, jak i bardziej zaawansowane, również te, które tworzą dla Was kursy. To tutaj możesz pochwalić się swoimi projektami, zapytać o radę, wyjaśnić wątpliwości odnośnie kursów, zgłosić swoje propozycje kursów, a także nawiązać nowe znajomości, z ludźmi, którzy mają takie samo hobby jak Ty :). Zapraszamy! Do grupy możesz zapisać się tutaj.

grupa pasart

 

Monika Wojdyła – mama dwójki chłopaków, całkowicie  uzależniona od koralików. Ma głowę pełną pomysłów i koralikuje nawet przez sen. Rano wszystko przenosi na papier i zabiera się do pracy. Lubi wyzwania dlatego wciąż stara się uczyć czegoś nowego. Chłopaki dzielnie mamę wspierają, mają już nawet na swoim koncie kilka fajnych projektów :). Więcej prac Moniki możecie zobaczyć na jej stronie na fb.